|
Archiwum
Ostatnie notki
Zakładki:
Blogi odwiedzane
Flickr
Galerie
Inspiracje
Lubię
Mieszkam w
Tu jestem
Znajomi
|
Lula co po świecie hula
sobota, 24 października 2009
Dla rozweselenia jesiennych wieczorów...
A oto co przyszło do mnie w paczce z Holandii od Marysi. Cudnej urody czajniczek-igielniczek, którego narazie nie chowam do szuflady z igłami, żeby móc się na niego napatrzeć i ponatychać! Strasznie mi sie podoba.
A do tego maleńka pachnąca saszetka:
piątek, 04 września 2009
Placuszki kalafiorowe
1 kalafior (zrobilam wersje uboższą bez mozarelii, a zamiast parmezanu dałam żołty ser starty) Przygotowanie: Kalafior dzielimy na różyczki i gotujemy w osolonej wodzie do miękkości. Po wyjęciu możemy go jeszcze bardziej rozdrobnić. Na patelni rumienimy posiekaną cebulkę. Dodajemy ją do kalafiora razem z pokrojoną w kostkę mozarellą, posiekaną natką pietruszki, jajkami i mąką. Dosypujemy parmezan i doprawiamy do smaku solą, pieprzem i gałką muszkatołową. Mieszamy. Na patelni rozgrzewamy olej. Smażymy placki na rumiano, nakładając łyżkami ciasto z kalafiorem. Podajemy solo lub z różnymi dipami.
czwartek, 13 sierpnia 2009
Nowości w Lulowym domu
Kilka dni temu kupilam zazdrostki do kuchni (łup ze szmateksu), nie mialy szlufek do powieszenia, więc skorzystałam z klamerek. A może to nie firaneczki,eee nie ważne, mi się podobają w kuchennym oknie :-)
A oto co dziś zakupiłam w "piedronce"...
Było kilka wzorów, ale ten najbardziej mnie urzekł, kubeczek jest tak jakby błyszczący, zabieram go do pracy, bo juz mi zbrzydła kawa z nescafowego kubka. Nulka kusi...
Z okazji 2 rocznicy blogowej Nulka kusi cukierkami. Oj! no to się skuszę i może uda się wygrać.
piątek, 17 lipca 2009
Żyję!
Zrobiłam sobie lulową bluzkę, a co :P
Poza tym pracuje, matkuje, żonuje... no żyje :D Jeszcze tylko z tydzień wyspania by mi się przydał ;-) I mój mały rosnący wciąż klusek...
sobota, 11 kwietnia 2009
Wiosenny lifting
Znalazłam w sklepie tapetę, która idealnie wpasowała się w kolorystykę i klimat czaczowego fotela, i po odleżeniu 2 tygodni po zkaupie ;-), w końcu zostałą położona na ścianę za tv. Przed
Proszę nie zwracać uwagi na umiejscowienie ławy, to tylko tymczasowe... :) I po
SZwięta
Dla wszystkich odwiedzających serdeczne życzenia z okazji Świąt Wielkanocnych składa Lula!
Nowa praca daje ciekawe możliwosci ;)
sobota, 14 lutego 2009
Lasagne z nadzieniem szpinakowo-czosnokowo-serowym. Makaron lasagniowy robiłam własnoręcznie (nie miałam jak udać się do sklepu i trzeba było jakoś sobie radzić :D ), zaś szpinak odkryłam niedawno i stałam się jego absolutną fanką!
Dopisek - przepisek: makaron robiony na oko - ok. 3 szkl mąki do tego 2 jajka, trochę ciepłej wody, wszystko zagnieść, rozwałkować pociąć na większe kawałki, podgotować kilka minut na półtwardo farsz - rozmrozić szpinak, poddusić na maśle z 2-3 ząbkami czosnku, dodac 2 łyżki śmietany Jak szpinak wystygł dodałam do niego kostkę sera białego śmietankowego (250 g). Potem układałam warstwami makaron z farszem. Na samą górę wylałam beszamel, na to żółty ser i do piekarnika, na jakies 30-40 min w 180 st. Smacznego!! Jakby komuś nie chciało się robić zapraszam do mnie, bo mam zamiar wkrótce powtórzyć :-)) |